metoda małych kroków

Zjedz słonia po kawałku

Jeśli jesteś osobą, która nie raz próbowała zdrowiej jeść, więcej się ruszać, zrezygnować ze słodyczy, ale masz na swoim koncie więcej porażek, niż sukcesów, to pomocna może okazać się dla Ciebie metoda małych kroków.

Być może obiła Ci się o uszy filozofia kaizen, która skutecznie sprawdza się w osiąganiu celów w japońskich korporacjach. Jest to właśnie nic innego jak metoda małych kroków, czyli zjadanie słonia po kawałku. Dzięki niej możesz osiągnąć wielkie cele, działając stopniowo.

Dlaczego nam się nie udaje?

Często jest tak, że kiedy już chcemy wprowadzić jakieś zmiany w swoje życie, to chcemy to zrobić porządnie. Zwłaszcza z nowym rokiem decydujemy się na noworoczne postanowienia, dzięki którym staniemy się lepszą wersją samej siebie: nowy rok – nowa ja!

Jak najczęściej to wygląda? Chcemy zdrowiej jeść, więcej się ruszać, rzucić słodycze i chcemy być w tym naprawdę idealni. Kupujemy karnet na siłownię, obiecujemy sobie codzienne bieganie przed pracą, szukamy diet cud, postanawiamy sobie już nigdy nie spojrzeć na czekoladę.

Prowadzi nas wizja – wizja nowej, lepszej wersji siebie. Wizja ma dużą moc. Dzięki niej mamy chęć działać! Rzucamy się na głęboką wodę i… plask… po tygodniu, dwóch zaliczamy twarde lądowanie…

Endorfin na długo nie wystarcza. Również siła woli nie ma nieograniczonych zasobów. Następuje zderzenie z rzeczywistością, w której już wcale nie jest tak różowo, jak nam się wydawało. Obowiązków mnóstwo, dzieciaki chorują, szef w pracy wyciska Cię jak cytrynkę. Na tak wielką zmianę ostatecznie brak sił. A skoro się nie da, to koniec. Porażka. Na całej linii. Niestety. Znowu się nie udało. Tak już mam. Nie nadaję się do tego. Może inni potrafią, ale nie ja.

Wszystkiemu winny słoń

Dzieje się tak dlatego, że często naszymi postanowieniami fundujemy sobie takiego ogromnego słonia i próbujemy go ponieść w naszą rzeczywistość na własnych barkach. Czy wyobrażasz sobie, że mogłabyś takiego słonia udźwignąć? Nie sądzę… Ja na pewno nie 🙂 A właśnie takim słoniem są zbyt duże zmiany, które chcemy wprowadzić na raz.

Co taki słoń może nam zrobić?

  • może nas przerazić – potrafi nas blokować przed działaniem. Potrafimy przesuwać termin podjęcia walki z poniedziałku na poniedziałek.
  • może nas przytłoczyć – czujemy tak dużą presję, że z samego działania nie mamy żadnej frajdy i czujemy podświadomą ulgę, gdy to wszystko się kończy
  • pokazać nasze braki – zaczynamy widzieć tylko swoje słabe strony i niedociągnięcia
  • przygnieść – pod zbyt dużym ciężarem upadamy, a ostatecznie poddajemy się
  • wdeptać w ziemię – po takiej porażce nasza wiara we własne siły nie istnieje, czujemy się słabe, oceniamy się bardzo surowo

Metoda małych kroków – zalety

Metoda małych kroków zakłada zjadanie takiego słonia po kawałku. Dzielenie dużego celu na mniejsze, realne cele. A dla każdej z nas może to oznaczać zupełnie co innego. Każda z nas ma inne możliwości, inne ograniczenia, inną rzeczywistość.

Niezależnie od tego jak małe będą Twoje kroki, możesz być pewna, że jeśli w ten sposób podejdziesz do tematu zmian w swoim sposobie odżywiania czy aktywności fizycznej, to masz szansę wdrożyć je na dłużej lub nawet na stałe.

Co nam daje metoda małych kroków?

  • obniża lęk – postanowienie wydaje się realne, nie boimy się spróbować
  • obniża presję – nie czujemy napięcia, działamy z lekkością, naturalnie
  • pokazać nasze mocne strony – zaczynamy zauważać swoje umiejętności w radzeniu sobie z zadaniami
  • pomaga wytrwać – nie przygniata nas ciężarem, jest możliwa do udźwignięcia
  • buduje samoocenę – pokazuje naszą moc, buduje w nas sprawczość, przekonanie, że damy sobie radę

Czy to ma sens?

Ja wiem, że żyjemy w czasach, w których każdy chciałby wszystko na już, na teraz i perfekt. Być może nie czujesz klimatu, który tworzy wokół siebie metoda małych kroków. Masz wątpliwości. Nie wygląda to dla Ciebie atrakcyjnie.

Chcesz schudnąć 10kg, a ja rozpisuję się o małych krokach? Kto zauważy 1kg?

Chcesz jeść zdrowiej, a ja mówię o stopniowym działaniu? Co zmieni samo śniadanie przed wyjściem z domu?

Chcesz być wysportowana, mieć energię i figurę jak “Choda”, a ja Cię wyhamowuję? Czy 30min spacer jest coś w ogóle wart?

Przeliczmy to

Wyobraź sobie, że codziennie odkładasz do świnki skarbonki 2 zł. Jak to brzmi? Nie najgorzej prawda? Wygląda realnie, nie jakoś strasznie. Czy 2 zł jest dużo warte? Obecnie coraz mniej, nawet chleb ciężko kupić. Jednak jeśli tak codziennie przez rok wrzucasz mało znaczące 2zł do skarbonki, to na koniec roku w śwince masz 730 zł. Efekt skali. A gdybym teraz powiedziała Ci wrzuć do świnki 730 zł? Myślę, że zaczęłabyś się zastanawiać, analizować i możliwe, że nawet jeśli byś wrzuciła tą kwotę, to świnka nie przetrwałaby w całości do końca roku.

To teraz coś z naszego podwórka. Wyobraź sobie, że wysiadasz do pracy przystanek wcześniej lub parkujesz samochód dalej niż zwykle (taki standardowy przykład, ale chcę żebyśmy to przeliczyły). Musisz dojść 15min do biura, co w dwie strony daje nam dodatkowe 30min szybkiego marszu dziennie.

30 minut szybkiego marszu – 200 kcal (tyle możemy spalić w tym czasie)

200kcal x 365dni = 73 000 kcal (tyle spalimy w skali roku)

73 000 kcal / 7500 kcal (tyle średnio musimy spalić, aby zgubić 1kg) = 9,73 (tyle zrzucimy kg, dzięki samemu parkowaniu dalej)

Czy nadal metoda małych kroków wydaje Ci się nieatrakcyjna? Oczywiście jest to tylko przykład i na te tracone kilogramy będzie wpływać dużo więcej czynników, ale tym uproszczonym przykładem chciałam Ci pokazać, że na tą metodę warto patrzeć przez pryzmat skali, by widzieć jej atrakcyjność. Jest ona trochę jak mała kulka śnieżna puszczana ze szczytu ośnieżonego zbocza. Dodatkowo, warto mieć na uwadze również aspekty psychologiczne, które niesie za sobą, a które nie są bez znaczenia podczas wdrażania nowych nawyków – obniżony lęk, większa pewność siebie, poczucie sprawczości.

Twoje postanowienia

Pomyśl więc, czy warto zarzucać sobie na ramiona całego słonia od razu, czy lepiej podzielić go na kawałki. Pamiętaj o tej metodzie, kiedy będziesz planować swoje postanowienia. Pamiętaj, kiedy upadniesz pod ciężarem słonia podniesionego w imię ambicji i szybkich rezultatów.

Jeśli chciałabyś w ten sposób zaplanować swoje działania i potrzebujesz trzeźwego spojrzenia na problem osoby postronnej, to zapraszam Cię na konsultację psychodietetyczną. Tu możesz zobaczyć, jak mogę Ci pomóc.

Powodzenia!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *